Dieta kopenhaska od lat powraca w internetowych poradnikach, na forach i w mediach społecznościowych. Jej obietnica brzmi niezwykle kusząco: wystarczy przez 13 dni bardzo rygorystycznie przestrzegać ustalonego jadłospisu, aby szybko stracić kilka, a według niektórych wersji nawet kilkanaście kilogramów.

Taki rezultat może wydawać się idealnym rozwiązaniem przed wakacjami, ważną uroczystością albo po okresie, w którym przybyło nam kilka dodatkowych kilogramów. Problem polega na tym, że szybki spadek masy ciała nie zawsze oznacza równie szybką utratę tkanki tłuszczowej. Część zmiany widocznej na wadze może wynikać z utraty wody, glikogenu oraz masy mięśniowej.

Dieta kopenhaska rzeczywiście może obniżyć masę ciała. Nie oznacza to jednak, że jest skutecznym i bezpiecznym sposobem trwałego odchudzania.

Czym jest dieta kopenhaska?

Dieta kopenhaska, nazywana także dietą trzynastodniową, to bardzo restrykcyjny model żywienia oparty na małych porcjach jedzenia i ściśle ustalonym jadłospisie.

W klasycznej wersji dieta trwa dokładnie 13 dni. Zwykle zakłada spożywanie trzech posiłków dziennie, chociaż śniadanie w wielu dniach ogranicza się wyłącznie do kawy z kostką cukru. W jadłospisie pojawiają się przede wszystkim:

  • jajka,
  • chude mięso,
  • ryby,
  • szynka,
  • sałata i niektóre warzywa,
  • niewielkie ilości owoców,
  • jogurt naturalny,
  • kawa i woda.

Jednocześnie ogranicza się pieczywo, kasze, ryż, makarony, ziemniaki, słodycze, większość owoców, tłuszcze oraz przekąski.

W zależności od wielkości porcji dzienna kaloryczność takiego menu może zbliżać się do poziomu charakterystycznego dla diet bardzo niskoenergetycznych, czyli dostarczających mniej niż około 800 kcal dziennie. Zgodnie z aktualnymi zaleceniami NICE diety poniżej 800 kcal powinny być rozważane wyłącznie w ramach specjalistycznego leczenia otyłości, pod opieką odpowiednio przygotowanego zespołu i w sytuacji, gdy istnieje kliniczna potrzeba szybkiej redukcji masy ciała.

Czy dieta kopenhaska naprawdę pochodzi z Kopenhagi?

Nazwa może sugerować, że dieta została opracowana przez duński szpital, lekarzy lub specjalistów z Kopenhagi. W internecie można spotkać określenia takie jak „dieta szpitala w Kopenhadze” czy „dieta Royal Danish Hospital”.

Nie ma jednak wiarygodnych dowodów potwierdzających takie pochodzenie ani jednej oficjalnej, medycznej wersji diety. W sieci funkcjonuje wiele jadłospisów różniących się porcjami i pojedynczymi produktami.

Dieta kopenhaska powinna więc być traktowana jako popularna dieta redukcyjna o niejasnym pochodzeniu, a nie jako oficjalny program żywieniowy duńskiej placówki medycznej.

Na czym polega działanie diety kopenhaskiej?

Mechanizm jej działania nie jest tajemniczy i nie ma związku ze szczególnym „przestawieniem metabolizmu”.

Masa ciała spada przede wszystkim dlatego, że organizm otrzymuje znacznie mniej energii, niż zużywa. Powstaje bardzo duży deficyt kaloryczny.

Utrata glikogenu i wody

Organizm przechowuje część węglowodanów w postaci glikogenu w mięśniach i wątrobie. Gdy podaż węglowodanów i energii zostaje mocno ograniczona, zapasy glikogenu maleją.

Glikogen wiąże wodę. Dlatego wraz z jego zużywaniem organizm traci również część zgromadzonej wody. To jeden z powodów, dla których w pierwszych dniach restrykcyjnej diety waga może spadać wyjątkowo szybko.

Nie jest to jednak wyłącznie utrata tłuszczu.

Utrata tkanki tłuszczowej

Duży deficyt energetyczny sprawia, że organizm zaczyna wykorzystywać zgromadzone zapasy energii, w tym tkankę tłuszczową. W ciągu 13 dni rzeczywiście może dojść do zmniejszenia ilości tłuszczu, ale znaczna część spektakularnego wyniku na wadze może pochodzić także z wody i zawartości przewodu pokarmowego.

Możliwa utrata mięśni

Jeżeli dieta dostarcza za mało energii i nie zapewnia odpowiedniej ilości pełnowartościowego białka, organizm może wykorzystywać również aminokwasy pochodzące z tkanki mięśniowej.

Białko występuje w diecie kopenhaskiej dość często, ale jego rzeczywista ilość zależy od stosowanej wersji jadłospisu i wielkości porcji. Sam fakt jedzenia jajek lub mięsa nie gwarantuje, że dieta skutecznie zabezpieczy mięśnie podczas tak dużego deficytu kalorycznego.

Ile można schudnąć na diecie kopenhaskiej?

W internecie najczęściej pojawiają się obietnice utraty od kilku do nawet kilkunastu kilogramów w ciągu 13 dni. Takich rezultatów nie można jednak zagwarantować.

Tempo zmniejszania masy ciała zależy między innymi od:

  • początkowej masy ciała,
  • płci i wieku,
  • ilości spożywanej wcześniej energii,
  • zawartości węglowodanów i soli w dotychczasowej diecie,
  • poziomu aktywności fizycznej,
  • ilości zatrzymanej w organizmie wody,
  • stosowanych leków,
  • stanu zdrowia.

Osoba z dużą nadwagą może na początku stracić więcej kilogramów niż osoba ważąca stosunkowo niewiele. Nie oznacza to jednak, że cała różnica będzie odpowiadała spaleniu tkanki tłuszczowej.

Po powrocie do normalnego jedzenia część wagi może szybko wrócić, ponieważ organizm odbudowuje zapasy glikogenu i ponownie zatrzymuje związaną z nim wodę.

Potencjalne korzyści diety kopenhaskiej

Lista możliwych korzyści jest stosunkowo krótka.

Szybki spadek masy ciała

Dieta prawdopodobnie doprowadzi do obniżenia masy ciała, ponieważ dostarcza bardzo mało kalorii. Dla części osób szybki rezultat może działać motywująco.

Należy jednak pamiętać, że utrata kilogramów nie jest równoznaczna wyłącznie z utratą tkanki tłuszczowej.

Proste zasady

Jadłospis jest z góry ustalony. Nie trzeba liczyć kalorii, wymyślać posiłków ani analizować etykiet każdego produktu.

Ta prostota jest jednocześnie wadą, ponieważ dieta nie uczy samodzielnego komponowania zdrowych posiłków.

Ograniczenie wysoko przetworzonej żywności

Podczas stosowania diety zwykle eliminuje się słodycze, słone przekąski, alkohol, słodkie napoje i fast foody. Samo ograniczenie takich produktów może być korzystne.

Podobny efekt można jednak uzyskać dzięki znacznie bezpieczniejszej, bardziej urozmaiconej diecie.

Największe wady diety kopenhaskiej

Bardzo niska kaloryczność

Największym problemem jest niezwykle mała ilość dostarczanej energii. Dla większości dorosłych klasyczny jadłospis nie pokrywa nawet podstawowych potrzeb organizmu.

Według NICE diety o wartości poniżej 800 kcal nie powinny być stosowane jako zwykła, samodzielna metoda kontroli masy ciała. Powinny stanowić element specjalistycznego programu, mieć ograniczony czas trwania, być kompletne pod względem składników odżywczych oraz obejmować nadzór kliniczny i plan ponownego wprowadzania zwykłego jedzenia.

Klasyczna dieta kopenhaska najczęściej nie spełnia tych warunków.

Monotonia

Powtarzanie jajek, mięsa, kawy, sałaty i niewielkiej ilości innych produktów szybko staje się męczące. Dieta nie daje dużych możliwości dopasowania menu do preferencji, trybu pracy, aktywności czy życia rodzinnego.

Brak edukacji żywieniowej

Po zakończeniu 13 dni osoba stosująca dietę nadal może nie wiedzieć:

  • jak komponować pełnowartościowe posiłki,
  • jak dobrać odpowiednią wielkość porcji,
  • jak radzić sobie z głodem,
  • jak jeść podczas wyjazdów i spotkań,
  • jak utrzymać nową masę ciała.

Dieta kończy się, ale wcześniejsze nawyki często pozostają.

Mała ilość błonnika

W wielu wersjach diety występuje niewiele produktów pełnoziarnistych, roślin strączkowych, owoców, orzechów i nasion. Może to prowadzić do zbyt małej podaży błonnika.

Konsekwencją mogą być zaparcia, uczucie dyskomfortu w jamie brzusznej oraz pogorszenie jakości codziennego żywienia.

Niewielka ilość zdrowych tłuszczów

Dieta często zawiera bardzo mało oliwy, orzechów, pestek, awokado i tłustych ryb. Są to źródła nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.

Całkowite lub niemal całkowite eliminowanie tłuszczu nie jest konieczne do odchudzania.

Możliwe skutki uboczne

Podczas stosowania diety kopenhaskiej mogą pojawić się:

  • silny głód,
  • osłabienie,
  • bóle i zawroty głowy,
  • rozdrażnienie,
  • problemy z koncentracją,
  • senność,
  • uczucie zimna,
  • zaparcia,
  • nieprzyjemny zapach z ust,
  • obniżenie wydolności fizycznej,
  • gorsza regeneracja po wysiłku,
  • nudności,
  • zaburzenia snu.

U niektórych osób duże ograniczenie kalorii może również nasilać kompulsywne myślenie o jedzeniu i prowadzić do napadów objadania po zakończeniu diety.

Zagrożenia związane z dietą kopenhaską

Niedobory składników odżywczych

Im mniej kalorii dostarcza dieta i im mniejsza jest jej różnorodność, tym trudniej pokryć zapotrzebowanie na witaminy oraz składniki mineralne.

Ograniczenie energetyczne może prowadzić do proporcjonalnego obniżenia spożycia mikroelementów, jeżeli posiłki nie zostały profesjonalnie zbilansowane lub uzupełnione odpowiednio dobranym preparatem.

W diecie kopenhaskiej problem może dotyczyć między innymi:

  • wapnia,
  • magnezu,
  • potasu,
  • żelaza,
  • kwasu foliowego,
  • witaminy D,
  • witamin z grupy B,
  • witaminy E,
  • niezbędnych kwasów tłuszczowych.

Trzynaście dni nie zawsze doprowadzi do klinicznego niedoboru u zdrowej osoby, ale może pogłębić niedobór, który istniał już wcześniej.

Utrata masy mięśniowej

Przy dużym deficycie kalorycznym organizm może tracić nie tylko tłuszcz, lecz także tkankę beztłuszczową. Problem może być większy, gdy dieta nie dostarcza odpowiedniej ilości białka, a osoba rezygnuje z ćwiczeń oporowych z powodu osłabienia.

Kamica żółciowa

Szybka utrata masy ciała zwiększa ryzyko powstawania kamieni żółciowych. Dotyczy to szczególnie osób z otyłością oraz tych, które już wcześniej miały bezobjawową kamicę.

Materiały NHS oraz amerykańskiego NIDDK wskazują, że szybkie odchudzanie i bardzo niskokaloryczne diety mogą zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia problemów z kamieniami żółciowymi.

Zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej

Mała ilość jedzenia, ograniczenie węglowodanów, zwiększona utrata wody oraz ewentualna biegunka lub wymioty mogą wpływać na stężenia sodu, potasu i magnezu.

Zaburzeń elektrolitowych nie należy samodzielnie „naprawiać” dużymi dawkami preparatów. Szczególnie potas może być niebezpieczny dla osób z chorobami nerek, zaburzeniami rytmu serca lub przyjmujących określone leki.

Efekt jo-jo

Po kilkunastu dniach silnych ograniczeń łatwo wrócić do dawnych porcji, przekąsek i nawyków. Waga może wzrosnąć już przez samo odtworzenie zapasów glikogenu i wody.

Jeżeli po diecie wraca również nadwyżka kalorii, z czasem odbudowuje się tkanka tłuszczowa. Dieta nie zawiera etapu stopniowego wychodzenia z redukcji ani programu utrwalania nowych zachowań.

Kto nie powinien stosować diety kopenhaskiej?

Dieta kopenhaska nie powinna być stosowana przez:

  • dzieci i młodzież,
  • kobiety w ciąży,
  • kobiety karmiące piersią,
  • seniorów zagrożonych niedożywieniem i utratą mięśni,
  • osoby z niedowagą,
  • osoby z zaburzeniami odżywiania obecnie lub w przeszłości,
  • osoby z chorobami nerek,
  • osoby z chorobami wątroby,
  • osoby z kamicą żółciową,
  • osoby z dną moczanową,
  • osoby z zaburzeniami rytmu serca,
  • osoby po niedawnym zawale lub udarze,
  • osoby wykonujące ciężką pracę fizyczną,
  • osoby intensywnie trenujące.

Szczególną ostrożność powinny zachować osoby z cukrzycą, nadciśnieniem lub przyjmujące leki moczopędne. Gwałtowna zmiana podaży energii i węglowodanów może zmienić zapotrzebowanie na leki oraz zwiększyć ryzyko hipoglikemii albo niedociśnienia.

W takich przypadkach nie wolno rozpoczynać restrykcyjnej diety bez konsultacji z lekarzem.

Jak wygląda klasyczna dieta kopenhaska?

W internecie występuje kilka wersji jadłospisu. Najczęściej jest to schemat składający się z bardzo skromnego śniadania, białkowego obiadu i niewielkiej kolacji.

Typowy dzień diety kopenhaskiej

Śniadanie:
Czarna kawa z jedną kostką cukru.

Obiad:
Dwa jajka ugotowane na twardo, porcja szpinaku lub brokułów i pomidor.

Kolacja:
Porcja wołowiny, kurczaka albo ryby z sałatą i niewielką ilością soku z cytryny.

W kolejnych dniach mogą pojawiać się również jogurt naturalny, chuda szynka, marchew, niewielka kromka pieczywa, owoce lub twarożek.

Przykładowy schemat 13 dni

Poniższy plan pokazuje, jak dieta jest zwykle przedstawiana. Nie jest rekomendacją medyczną ani indywidualnym jadłospisem.

Dzień 1

Śniadanie: czarna kawa z kostką cukru
Obiad: dwa jajka, gotowany szpinak, pomidor
Kolacja: grillowana wołowina i sałata

Dzień 2

Śniadanie: czarna kawa z kostką cukru
Obiad: chuda szynka i jogurt naturalny
Kolacja: wołowina i sałata

Dzień 3

Śniadanie: kawa, kostka cukru i mała kromka pieczywa
Obiad: dwa jajka, szynka i sałata
Kolacja: gotowany seler lub inne warzywo, pomidor i owoc

Dzień 4

Śniadanie: kawa i mała kromka pieczywa
Obiad: sok lub niewielka porcja owoców oraz jogurt
Kolacja: jajko, marchew i twarożek

Dzień 5

Śniadanie: starta marchew z cytryną
Obiad: ryba i pomidor
Kolacja: wołowina i sałata

Dzień 6

Śniadanie: kawa i mała kromka pieczywa
Obiad: kurczak bez skóry i sałata
Kolacja: dwa jajka i marchew

Dzień 7

Śniadanie: niesłodzona herbata
Obiad: chude mięso i owoc
Kolacja: w niektórych wersjach brak posiłku lub bardzo mała porcja jedzenia

Dni 8–13 najczęściej powtarzają wcześniejszy schemat w zmienionej kolejności.

Najbardziej niepokojącym elementem tego planu nie jest pojedynczy produkt, lecz całkowita ilość energii, monotonia i brak pełnego pokrycia potrzeb żywieniowych.

Zasady, które zwykle towarzyszą diecie

Popularne opisy zalecają:

  • przestrzeganie dokładnej kolejności posiłków,
  • niezamienianie produktów,
  • rezygnację z podjadania,
  • picie wody,
  • wykluczenie alkoholu,
  • stosowanie diety nie dłużej niż 13 dni,
  • przerwanie całego programu po popełnieniu „błędu”.

Nie ma naukowych podstaw dla twierdzenia, że zamiana kolejności posiłków zatrzyma metabolizm lub zniweluje cały efekt diety. O spadku masy ciała decyduje przede wszystkim deficyt energetyczny, a nie magiczne połączenie kawy, jajek i szpinaku.

Co zrobić, gdy podczas diety pojawi się osłabienie?

Dietę należy przerwać i skontaktować się z lekarzem, jeżeli wystąpią:

  • omdlenie,
  • silne lub nawracające zawroty głowy,
  • zaburzenia widzenia,
  • kołatanie serca,
  • ból w klatce piersiowej,
  • duszność,
  • splątanie,
  • silne drżenie,
  • zimne poty,
  • objawy hipoglikemii,
  • uporczywe wymioty lub biegunka,
  • bardzo mała ilość oddawanego moczu,
  • silny ból brzucha, szczególnie po prawej stronie pod żebrami.

Takich objawów nie należy traktować jako dowodu, że „dieta zaczęła działać”.

Jak bezpieczniej osiągnąć podobny cel?

Osoba, która rozważa dietę kopenhaską, zazwyczaj nie marzy o jedzeniu jajek i sałaty. Chce szybko zobaczyć zmianę na wadze.

Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest umiarkowany deficyt energetyczny połączony z odpowiednią ilością białka, warzyw, błonnika i zdrowych tłuszczów.

Praktyczny plan może obejmować:

  • trzy lub cztery regularne posiłki,
  • źródło białka w każdym głównym posiłku,
  • warzywa przynajmniej dwa lub trzy razy dziennie,
  • ograniczenie alkoholu, słodyczy i słodzonych napojów,
  • odpowiednie nawodnienie,
  • codzienny ruch,
  • dwa lub trzy treningi oporowe tygodniowo,
  • stopniowe zmniejszenie porcji produktów najbardziej kalorycznych.

W odróżnieniu od diety kopenhaskiej taki sposób odżywiania można kontynuować przez wiele tygodni i dopasowywać do życia rodzinnego, pracy oraz aktywności.

Suplementacja na diecie kopenhaskiej – okiem farmaceutki

Suplement nie zmienia źle zbilansowanej diety w bezpieczny program żywieniowy. Tabletka multiwitaminowa nie dostarczy odpowiedniej ilości energii, pełnowartościowego białka, błonnika ani zdrowych tłuszczów.

Jeżeli ktoś mimo wszystko zamierza zastosować bardzo restrykcyjny jadłospis, suplementację powinien omówić z lekarzem lub farmaceutą, szczególnie gdy przyjmuje leki.

Preparat witaminowo-mineralny

Przy bardzo małej ilości i różnorodności jedzenia może być rozważany podstawowy preparat witaminowo-mineralny zawierający dawki zbliżone do dziennego zapotrzebowania.

Nie należy wybierać produktów zawierających wielokrotność referencyjnych wartości spożycia. Większa dawka nie oznacza większego bezpieczeństwa.

Trzeba także sprawdzić, czy poszczególne składniki nie dublują się z innymi przyjmowanymi preparatami.

Witamina D

Witamina D może być suplementowana zgodnie z ogólnymi zaleceniami dla populacji, porą roku, ekspozycją na słońce, dietą, masą ciała i wynikiem badania 25(OH)D.

Diety kopenhaskiej nie należy jednak traktować jako automatycznego wskazania do przyjmowania bardzo wysokich dawek witaminy D.

Magnez

Przy małej ilości pełnych ziaren, orzechów, nasion i części warzyw podaż magnezu może być niewystarczająca. Nie oznacza to, że każdy powinien od razu stosować duże dawki.

Preparaty magnezu mogą powodować biegunkę, a u osób z niewydolnością nerek istnieje ryzyko jego nadmiernego gromadzenia.

Magnez może także wpływać na wchłanianie niektórych leków, między innymi wybranych antybiotyków i lewotyroksyny. W takich sytuacjach konieczne jest zachowanie odpowiedniego odstępu między preparatami.

Potas

Potasu nie należy suplementować „na wszelki wypadek”.

Jego nadmiar może powodować poważne zaburzenia rytmu serca. Szczególne ryzyko dotyczy osób z chorobami nerek oraz stosujących między innymi:

  • inhibitory ACE,
  • sartany,
  • spironolakton,
  • eplerenon,
  • inne leki oszczędzające potas.

Preparaty potasu powinny być stosowane po ocenie wskazań, a w wielu przypadkach także po wykonaniu badań krwi.

Elektrolity

Elektrolity mogą być potrzebne podczas intensywnej utraty płynów, na przykład wskutek biegunki, wymiotów lub bardzo obfitego pocenia.

Nie są jednak obowiązkowym dodatkiem do diety odchudzającej. Wiele preparatów zawiera cukier, dużo sodu albo niepotrzebne dodatki.

Jeżeli restrykcyjna dieta wywołuje objawy sugerujące zaburzenia elektrolitowe, właściwym rozwiązaniem nie jest samodzielne zwiększanie dawek suplementów, lecz przerwanie diety i konsultacja medyczna.

Kwasy omega-3

W diecie zawierającej niewiele tłustych ryb może brakować kwasów EPA i DHA. Suplementacja może być rozważana, ale nie naprawia niedoboru energii ani ogólnie niskiej jakości jadłospisu.

Osoby przyjmujące leki przeciwkrzepliwe lub przeciwpłytkowe powinny omówić stosowanie większych dawek omega-3 z lekarzem lub farmaceutą.

Błonnik

Przy zaparciach pomocne może być zwiększenie ilości warzyw, płynów oraz stopniowe zastosowanie błonnika, na przykład łusek babki jajowatej.

Błonnik należy popijać odpowiednią ilością wody. Przyjmowany bez wystarczającej ilości płynów może nasilić dolegliwości.

Powinien być również oddzielony czasowo od leków, ponieważ może zmieniać szybkość lub stopień ich wchłaniania.

Żelazo

Żelaza nie należy przyjmować profilaktycznie tylko dlatego, że dieta jest niskokaloryczna.

Jego nadmiar może być szkodliwy, a suplementy często powodują zaparcia, nudności i bóle brzucha. Decyzję o suplementacji najlepiej oprzeć na morfologii, stężeniu ferrytyny i ocenie lekarza.

Czego zdecydowanie nie warto kupować?

Podczas diety kopenhaskiej nie ma uzasadnienia dla stosowania:

  • „spalaczy tłuszczu”,
  • preparatów przeczyszczających,
  • herbatek odwadniających,
  • silnych środków moczopędnych,
  • wysokich dawek kofeiny,
  • „detoksów”,
  • preparatów obiecujących przyspieszenie metabolizmu,
  • kilku zestawów witamin jednocześnie.

Spadek masy ciała po środkach przeczyszczających lub moczopędnych oznacza przede wszystkim utratę wody i zawartości jelit, a nie spalanie tkanki tłuszczowej.

Ważne interakcje z lekami

Restrykcyjna dieta może mieć znaczenie dla działania leków.

Leki przeciwcukrzycowe

Ograniczenie kalorii i węglowodanów może zwiększać ryzyko hipoglikemii u osób przyjmujących insulinę lub niektóre leki przeciwcukrzycowe.

Dawkowania nie należy zmieniać samodzielnie.

Leki na nadciśnienie

Szybka utrata wody i masy ciała może obniżać ciśnienie. W połączeniu z lekami hipotensyjnymi może to prowadzić do zawrotów głowy, osłabienia i omdleń.

Leki moczopędne

Połączenie restrykcyjnej diety, utraty wody i leków moczopędnych może zwiększać ryzyko odwodnienia oraz zaburzeń sodu i potasu.

Lewotyroksyna

Kawa, wapń, magnez, żelazo oraz preparaty błonnikowe mogą zmniejszać lub opóźniać wchłanianie lewotyroksyny. Należy zachowywać odstępy zalecone przez lekarza lub farmaceutę.

Leki przeciwkrzepliwe

Nagłe zmiany ilości zielonych warzyw mogą mieć znaczenie dla osób leczonych antagonistami witaminy K, takimi jak warfaryna lub acenokumarol.

Nie chodzi o całkowitą rezygnację z warzyw, lecz o możliwie stabilne spożycie witaminy K oraz kontrolę parametrów krzepnięcia zgodnie z zaleceniami lekarza.

Jak wyjść z diety kopenhaskiej?

Po okresie znacznego ograniczenia kalorii nie warto od razu wracać do bardzo obfitych posiłków.

Przez kolejne dni można stopniowo:

  1. Zwiększyć porcje warzyw.
  2. Dodać pełnoziarniste pieczywo, płatki, kaszę, ryż lub ziemniaki.
  3. Włączyć niewielkie ilości oliwy, orzechów i nasion.
  4. Zachować regularne źródła białka.
  5. Wprowadzić jedną lub dwie porcje owoców.
  6. Ustalić stałe pory posiłków.
  7. Nadal ograniczać alkohol, słodycze i wysoko przetworzone przekąski.

Jeżeli po zakończeniu diety pojawia się bardzo silny głód, nie jest to oznaka braku silnej woli. To przewidywalna reakcja organizmu na wcześniejsze, drastyczne ograniczenie energii.

Dieta kopenhaska – fakty i mity

„Dieta kopenhaska trwale zmienia metabolizm”

Mit. Nie ma wiarygodnych dowodów, że 13-dniowa kombinacja konkretnych produktów przestawia metabolizm na kilka kolejnych lat.

„Na diecie można stracić kilkanaście kilogramów tłuszczu”

Mit. Tak duża zmiana na wadze w krótkim czasie musiałaby obejmować znaczną utratę wody, glikogenu i prawdopodobnie również tkanki mięśniowej.

„Nie wolno zamienić żadnego produktu”

Mit. O efekcie redukcyjnym decyduje przede wszystkim bardzo mała podaż energii. Zamiana pomidora na inne warzywo nie wyłącza spalania tłuszczu.

„Skoro dieta trwa tylko 13 dni, nie może zaszkodzić”

Mit. Nawet krótka dieta może być niebezpieczna dla osoby z cukrzycą, chorobą nerek, zaburzeniami rytmu serca, kamicą żółciową albo przyjmującej określone leki.

„Suplementy zabezpieczą przed wszystkimi niedoborami”

Mit. Suplement nie zastąpi energii, białka, błonnika, zdrowych tłuszczów i różnorodnej żywności.

Czy warto stosować dietę kopenhaską?

Dieta kopenhaska może spowodować szybki spadek masy ciała, ale dzieje się to głównie dzięki bardzo dużemu ograniczeniu kalorii. Nie ma dowodów, że jej konkretny zestaw produktów posiada wyjątkowe właściwości metaboliczne.

Jej główne problemy to:

  • bardzo niska kaloryczność,
  • brak odpowiedniego zbilansowania,
  • możliwość utraty mięśni,
  • ryzyko osłabienia i niedoborów,
  • większe ryzyko kamicy żółciowej przy gwałtownym chudnięciu,
  • brak nauki zdrowych nawyków,
  • duże prawdopodobieństwo powrotu części utraconej masy ciała.

Bardzo niskoenergetyczne diety mogą mieć zastosowanie medyczne, ale powinny być kompletne pod względem odżywczym i prowadzone pod profesjonalnym nadzorem. Klasyczna dieta kopenhaska znaleziona w internecie nie jest odpowiednikiem takiego programu.

Podsumowanie

Dieta kopenhaska kusi prostymi zasadami i szybkim wynikiem na wadze. Niestety ceną za ten efekt może być silny głód, osłabienie, utrata wody i mięśni oraz pogłębienie niedoborów pokarmowych.

Nie jest to dieta, która uczy zdrowego odżywiania. Nie tworzy również planu na czas po zakończeniu trzynastu dni.

Osoba chcąca skutecznie schudnąć odniesie większą korzyść z umiarkowanego deficytu kalorycznego, odpowiedniej ilości białka, dużej porcji warzyw, regularnego ruchu i zmian, które można utrzymać przez wiele miesięcy.

Szybki wynik jest atrakcyjny. Trwały wynik wymaga jednak sposobu żywienia, z którym da się normalnie żyć.

Informacja: Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej, dietetycznej ani farmaceutycznej. Osoby chorujące przewlekle lub przyjmujące leki powinny omówić każdą bardzo restrykcyjną dietę z lekarzem.

Edyta Gula
O autorce

Gula Edyta

Witajcie na moim blogu o zdrowiu i odżywianiu! Mam na imię Edyta . Jestem dietetykiem z wykształcenia, magistrem żywienia człowieka, psychodietetykiem oraz technikiem farmaceutą. Pragnę serdecznie powitać Was w tym miejscu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *